Rejestracja znanego nazwiska

Niejednokrotnie znani aktorzy, muzycy lub projektanci z uwagi na swój dorobek artystyczny zyskują ogólnoświatową sławę, a ich znakiem rozpoznawczym jest samo nazwisko. Jednak jak owa popularność ma się do rejestracji słownego znaku towarowego, którym jest właśnie głośne nazwisko? Poniżej dwa przykłady, które ukazują powyższą kwestię w praktyce.
Nie każdy z nas zna amerykańskiego rapera Calvina Broadusa, jednak każdy kojarzy pseudonim pod jakim występuje – Snoop Dogg. Otóż owy raper postanowił zarejestrować w Europejskim Urzędzie Własności Intelektualnej (EUIPO) serię znaków towarowych związanych z własną osobą, w tym m.in. znaki Snoop Dogg, Snoop Lion oraz Snoop Juice. Znaki te obejmowały swoim zakresem różnego rodzaju kategorie towarów i usług, w tym m.in. płyty kompaktowe, odzież, jak również usługi rozrywkowe w postaci muzycznych występów na żywo.

Warszawa M20 GT w konflikcie z Fordem

Na początku września 2018 roku na Forum Ekonomicznym w Krynicy miała miejsce premiera prototypu nowej wersji kultowego samochodu Warszawa. Nowy model otrzymał oznaczenie M20 GT, które ściśle nawiązuje do sportowego charakteru auta. Autorem nowego modelu jest krakowska spółka KHM Motor Poland (dawniej Aquila Automotive Poland), której zdaniem nowe auto ze stajni Warszawy ma nawiązywać do kultowego już modelu M20, przy jednoczesnym zachowaniu najnowszych rozwiązań technologicznych.
Warto odnotować, że prezes spółki, Zdzisław Kula, do 2023 roku jest uprawnionym do wyłącznego używania znaku towarowego „Warszawa”.
Na prezentacji prezes krakowskiej spółki wskazał, że motorem napędowym jest jednostka pochodząca z innego, legendarnego samochodu – Forda Mustanga GT 2016, a mianowicie silnik Ford Performance 5.0 V8 o mocy 420 KM, który ma zagwarantować pięknie brzmiący dźwięk silnika oraz bardzo wysokie osiągi. Ponadto, zdaniem KHM Motor Poland podzespoły do nowego projektu miał dostarczać Ford Europe. Także wygląd nadwozia miał być wzorowany na coupé Forda Mustanga.

Swoboda prowadzenia działalności gospodarczej

F. sp. z o. o. w październiku 2012 roku wniosła o unieważnienie udzielonego na jej rzecz prawa z rejestracji wzoru przemysłowego. W uzasadnieniu wskazała, że twórcą wzoru jest J.M., który w okresie opracowania spornego wzoru pełnił funkcję Prezesa Zarządu i Dyrektora Generalnego. W sierpniu 2012 roku J.M. wystosował do spółki pismo, w którym domagał się wynagrodzenia z tytułu korzystania ze wzoru, którego jest twórcą.
Spółka podniosła, iż żądanie byłego pracownika znacznie ogranicza jej swobodę prowadzenia działalności gospodarczej, a zatem stanowi źródło interesu prawnego, do żądania unieważnienia prawa z rejestracji w myśl art. 6 ust. 1 ustawy o swobodzie działalności gospodarczej. Spółka kolejno wskazała, iż sporny wzór nie posiada cechy indywidualnego charakteru oraz cechy nowości, jak również narusza prawa majątkowe i osobiste pozostałych twórców tego wzoru. Dodatkowo, spółka podniosła, że osoba, która dokonała zgłoszenia spornego wzoru nie była rzecznikiem patentowym, a tylko taki pełnomocnik może dokonać zgłoszenia, co wynikało z art. 236 PWP.

Sporne podobieństwo

Decyzją ze stycznia 2013 roku Urząd Patentowy RP udzielił R.Z. prawa z rejestracji wzoru przemysłowego „Pokrywka ochronna na puszkę – brelok” z prawem pierwszeństwa od października 2012 roku. W październiku 2013 roku H.B. wniosła sprzeciw od powyższej decyzji podnosząc, iż sporny wzór nie wykazuje cechy nowości w myśl definicji wzoru przemysłowego. Na potwierdzenie H.B. wskazała, iż we wrześniu 2012 roku złożyła zgłoszenie patentowe „Zestaw dwu ochronnych nasadek na puszki”.
Tym samym rejestracja spornego wzoru przemysłowego nastąpiła z naruszeniem przepisów PWP oraz z naruszeniem praw majątkowych osób trzecich (o tą podstawę unieważnienia wzoru H.B. rozszerzyła w późniejszym piśmie, nie bezpośrednio w sprzeciwie), bowiem wzór był znany przed datą jego zgłoszenia. Sporny wzór został publicznie udostępniony na wystawie w Warszawie, która odbyła się we wrześniu 2012 roku i na której eksponowano przedmioty upominkowe, w tym rozwiązanie będące przedmiotem zgłoszenia patentowego „Zestaw dwu ochronnych nasadek na puszki”.

Wzór przemysłowy „Poszwa na kołdrę z zamykaną kopertą”

Sprawa zaczęła się w styczniu 2016 roku, kiedy to skarżąca B.F. dokonała zgłoszenia wzoru przemysłowego pt. „Poszwa na kołdrę z zamykaną kopertą”. W sierpniu tego samego roku Urząd Patentowy RP wydał decyzję, w której odmówił udzielenia prawa z rejestracji zgłoszonego wzoru, gdyż uznał, że zachodzi niezgodność przedmiotu zgłoszenia z definicją wzoru przemysłowego z ustawy Prawo własności przemysłowej.
Zdaniem organu zgłoszony wzór w swojej istocie nie ukazywał konkretnego wyglądu produktu, lecz rozwiązania funkcjonalnego, umożliwiającego włożenie kołdry do wnętrza poszwy, co w myśl art. 107 ust 1 PWP nie podlega ochronie (cechy funkcjonalne). Zdaniem Urzędu Patentowego cechy istotne wskazane w zgłoszeniu, tj. zamykana i otwierana suwakiem błyskawicznym koperta, usytuowana w środkowej części poszwy oraz otwory wykonane w czterech rogach każdej poszwy – nie zostały ukazane w taki sposób, który umożliwiałby ich odtworzenie, gdyż wskazano jedynie kształt i umiejscowienie. Zdaniem organu na podstawie takiego zgłoszenia można zaprojektować wiele wzorów poszew na kołdry o różnorodnym charakterze, na co organ przedłożył przykładowe zdjęcia istniejących już rozwiązań.

Opłaty za rejestrację wzoru przemysłowego

Niewątpliwie posiadanie prawa z rejestracji na opracowany przez siebie wzór przemysłowy stanowi bardzo dobre zabezpieczenie przed potencjalnymi konkurentami chcącymi powielać ciekawe rozwiązania, jednak aby owa ochrona obowiązywała, uprawniony podmiot zobowiązany jest do uiszczania opłat za okres ochronny. Brak takiej opłaty może mieć bardzo negatywne skutki, o których przekonała się skarżąca w opisywanym poniżej wyroku.
Decyzją z listopada 2004 roku Urząd Patentowy RP przyznał uprawnionej M.K. prawo z rejestracji wzoru przemysłowego pt. „Kaseta do rolet”. Warunkiem uzyskania prawa było uiszczenie opłaty w wysokości 400 złotych za pierwszy okres ochrony rozpoczynający się dnia 11 maja 2004 roku i obejmujący pierwsze 5 lat ochrony.
Kolejno, w czerwcu 2011 roku uprawniona wystąpiła do Urzędu Patentowego RP o przywrócenie terminu do wniesienia opłaty za drugi okres ochrony przysługującego jej wzoru przemysłowego oraz uiściła m.in. zaległą opłatę za drugi, pięcioletni okres ochrony wraz z opłatą dodatkową w wysokości 30% opłaty należnej. W uzasadnieniu wskazano, iż to nie uprawniona jest winna opóźnienia w płatności, bowiem nie miała ona na to żadnego wpływu. Jak wskazała, to pełnomocnik zajmował się sprawami wzorów przemysłowych, jednak zmarł, przez co uprawniona nie posiadała wówczas informacji aby którakolwiek z opłat nie została uiszczona, jak również o tym, że trzeba dokonać kolejnej opłaty. Ona jako mocodawca ograniczała się wyłącznie do dokonywania przelewów wskazywanych jej przez pełnomocnika. Dodatkowo, uprawniona wskazała, że jej kolejny pełnomocnik, który tymczasowo reprezentował jej interesy przed Urzędem Patentowym RP również nie wykonał ciążących na nim obowiązków i nie poinformował jej o terminie do uiszczenia opłaty za kolejny okres ochrony, co skutkowało rezygnacją z jego usług.

Christian Louboutin wygrał podeszwy

Pomimo faktu, że niniejszy artykuł nie jest stricte o wzorze przemysłowym – warto poruszyć kwestię będącą przedmiotem sprawy, gdyż z uwagi na swój charakter, niewątpliwie mogłaby stanowić znany i rozpoznawalny na całym świecie wzór przemysłowy. Mianowicie chodzi o znane buty z charakterystyczną czerwoną podeszwą Christiana Louboutina.
Spór zaczął się w 2012 roku kiedy to holenderska spółka Van Haren wprowadziła na rynek buty na wysokich obcasach z charakterystyczną czerwoną podeszwą. Sprawa nie mogła zostać potraktowana obojętnie przez Christiana Louboutina, z uwagi na fakt, iż był on uprawnionym do znaku towarowego zarejestrowanego w Urzędzie Własności Intelektualnej Państw Beneluksu. Przedmiotowy znak został zarejestrowany i opisany w następujący sposób: „Znak towarowy utworzono z koloru czerwonego (Pantone 18 1663TP) naniesionego na podeszwę buta zgodnie z przedstawieniem (kontur buta nie stanowi części znaku towarowego, lecz służy wyłącznie uwidocznieniu umiejscowienia znaku towarowego)”, co niewątpliwie było zbieżne z ofertą holenderskiej spółki.

Niemcy vs. sitko

Niemiecka spółka Mesche GmbH z siedzibą w Plettenberg w dniu 26 kwietnia 2012 roku wystąpiła do Urzędu Patentowego RP o unieważnienie prawa z rejestracji wzoru przemysłowego pt.: „Sitko do filtracji ciekłego aluminium” z pierwszeństwem od dnia 7 lipca 2008 roku, przysługującego uprawnionemu przedsiębiorcy L. K. Zdaniem niemieckiego podmiotu sporny wzór był sprzedawany i używany w branży przed datą pierwszeństwa, w związku z czym nie spełnia cech nowości i indywidualnego charakteru.
Interes prawny wnioskodawca wywodził z faktu, że prawo z rejestracji spornego wzoru przemysłowego ogranicza działalność gospodarczą w zakresie produkcji i dystrybucji produkowanych przez niego sitek do filtracji ciekłego aluminium.
W odpowiedzi na wniosek uprawniony L. K. wniósł o jego oddalenie i podniósł, że dowody załączone do wniosku nie potwierdzają daty pierwszeństwa i nie udowadniają okoliczności, na jakie powołuje się niemiecka spółka, jak również zostały wytworzone za pomocą wysokiej techniki drukarskiej. Uprawniony przyznał, że na rynku istniały wzory sitek tzw. sombrero, jednak żadne z nich nie miały cech spornego wzoru.

Niefortunna porcelana

Polska spółka akcyjna wniosła do Sądu Okręgowego w Warszawie m.in. o zasądzenie od konkurencyjnej spółki z o. o. konkretnej kwoty z odsetkami ustawowymi za czas od dnia 1 marca 2007 roku do dnia zapłaty, nakazanie pozwanej zaniechania naruszeń praw powódki do przysługujących jej wzorów wspólnotowych poprzez zaprzestanie importowania, używania i wprowadzania do obrotu zestawów filiżanek ze spodkami pod nazwą V.,
jak również o nakazanie pozwanej usunięcia skutków dokonanych naruszeń przez wycofanie wprowadzonych dotychczas do obrotu zestawów filiżanek wraz ze spodkami, stanowiących kopie spornych wzorów wspólnotowych. W uzasadnieniu wskazano, że powódka prowadzi działalność produkcyjną i handlową artykułów z porcelany, przy czym jej fabryka jest jedną z największych oraz najnowocześniejszych w Polsce. W jej ofercie można znaleźć m.in. porcelanowe zestawy – filiżanka i spodek V., których charakterystyczny, oryginalny kształt jest przedmiotem ochrony przez sporne wzory przemysłowe. Z kolei pozwana spółka prowadzi sieć handlową, która obejmuje ponad sto sklepów w Polsce. W swojej działalności pozwana spółka wykorzystuje w/w wzory przemysłowe powódki i bezprawnie wprowadza do obrotu kopie zestawów V. Dodatkowo, pozwana przyznała powódce, iż narusza przysługujące jej prawa z rejestracji, przeprosiła oraz zadeklarowała wolę utylizacji kwestionowanych produktów i zaprzestania ich oferowania, co jednak nigdy nie nastąpiło.

Spór o łóżko

Powódka L. Ś. wystąpiła do Sądu Okręgowego w Warszawie z pozwem przeciwko S. G., w którym wniosła o nakazanie stronie pozwanej zaniechania naruszeń jej praw do wzoru wspólnotowego poprzez zakazanie wytwarzania, oferowania, reklamowania, wprowadzania do obrotu a także eksportu bądź używania produktu w postaci łóżka tapicerowanego, w którym ten wzór jest zawarty bądź zastosowany, a także składowania takiego produktu w tych celach.
Ponadto, L. Ś. wniosła o nakazanie pozwanemu wydania powódce bezprawnie uzyskanych w wyniku jego działań korzyści w kwocie 1750 zł, polegających na używaniu zarejestrowanego na rzecz powódki wzoru wspólnotowego oraz zobowiązanie pozwanego do umieszczenia na jego koszt i na jego stronie internetowej w sposób widoczny bezpośrednio po otwarciu tej strony internetowej, w wymiarze co najmniej 1/3 tej strony, czytelnego ogłoszenia obejmującego treść sentencji wyroku, którym sąd rozstrzygnie niniejszą sprawę, w terminie tygodniowym licząc od dnia uprawomocnienia się tego orzeczenia oraz do utrzymywania tego ogłoszenia na stronie internetowej, nieprzerwanie przez okres trzech miesięcy. Powódka niezależnie od powyższego, w pozwie zawarła wniosek o zobowiązanie pozwanego do zamieszczenia, na jego koszt, w gazecie o charakterze dziennika, poczytnej na terenie całego województwa, w wymiarze co najmniej ½ strony, czytelnego ogłoszenia, obejmującego treść sentencji wyroku i utrzymania go w siedmiu kolejnych numerach gazety.