Dwukrotność wynagrodzenia z tytułu naruszenia praw autorskich

Na początku listopada 2019 roku Trybunał Konstytucyjny zbadał i ostatecznie orzekł w sprawie pytania prawnego Sądu Najwyższego Izby Cywilnej w przedmiocie wysokości żądania naprawienia szkody z tytułu naruszenia majątkowych praw autorskich.
Pytanie prawne pojawiło się w związku ze sprawą, w której stronami był operator telewizji kablowej (pozwany) oraz Stowarzyszenie Filmowców Polskich (powód). Przedmiotem sporu było żądanie zapłaty dwukrotności wynagrodzenia, które winno przysługiwać twórcy za dany okres, w którym pozwany nie posiadał zawartej z powodem umowy licencyjnej. W rezultacie Sąd Najwyższy wystąpił do Trybunału Konstytucyjnego z pytaniem: czy art. 79 ust. 1 pkt 3 lit. b ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych (Dz. U. z 2018 r. poz. 1191, ze zm.) w zakresie, w jakim uprawniony, którego autorskie prawa majątkowe zostały naruszone, może żądać od osoby, która naruszyła te prawa, naprawienia wyrządzonej szkody poprzez zapłatę sumy pieniężnej w wysokości odpowiadającej dwukrotności stosownego wynagrodzenia, które w chwili jego dochodzenia byłoby należne tytułem udzielenia przez uprawnionego zgody na korzystanie z utworu, jest zgodny z art. 64 ust. 1 i 2 w związku z art. 31 ust. 3 w związku z art. 2 Konstytucji?
„Cieszynka” Krzysztofa Piątka chroniona.

Nie każdy wie, że w marcu 2019 roku weszła w życie nowelizacja ustawy Prawo własności przemysłowej, która wprowadziła nowe rodzaje znaków towarowych, w tym m.in. znaki multimedialne. Zmiany postanowił wykorzystać jeden z najbardziej znanych polskich piłkarzy, tj. Krzysztof Piątek.
Napastnik występujący obecnie w barwach AC Milan, znany we Włoszech pod pseudonimem „Il Pistolero” słynie nie tylko z szybko rozwijającej się kariery piłkarskiej, ale przede wszystkim z jego znanego na całym świecie zachowania po strzelonym golu, tj. z tzw. „cieszynką”, która polega na skrzyżowaniu rąk i dłoni oraz poruszaniu ich w taki sposób, że przypominają one strzelające rewolwery. To właśnie owa cieszynka stała się przedmiotem ruchomego, multimedialnego znaku towarowego zarejestrowanego na terenie Rzeczpospolitej Polskiej.
Wybory parlamentarne 2019, a logo ZUS

Zakład Ubezpieczeń Społecznych wzbudza w Polsce mieszane uczucia, jednak mało kto kojarzy tę instytucję z ochroną własności intelektualnej. Jak się jednak okazało ZUS w kontekście ostatnich wyborów parlamentarnych zasłynął także na tym polu.
Przed wyborami jeden z polityków Koalicji Obywatelskiej Michał Stasiński przeprowadził konferencję prasową, w ramach której porównywał programy Koalicji Obywatelskiej oraz Prawa i Sprawiedliwości pod kątem sytuacji przedsiębiorców. Samo zdarzenie nie wzbudzałoby żadnych kontrowersji ani dyskusji, gdyby nie fakt, że w tle, na banerze polityka umieszczony był slogan „Stop podwyżkom Składek ZUS”, na którym z kolei znajdował się zielony logotyp ZUS.
FC Liverpool vs. znak towarowy

Każdy fan piłki nożnej zna zwycięzcę ostatniej Ligi Mistrzów – FC Liverpool, który na co dzień gra w angielskiej Premier League. Jednak tym razem nie będziemy pisać o sukcesach angielskiej drużyny, lecz o ich porażce, porażce w zakresie ochrony prawa własności intelektualnej.
W ostatnim czasie w głowach władz The Reds zrodził się pewien pomysł. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że pomysł był dość dziwny, a zarazem wzbudził powszechne kontrowersje. Na czym polegał? Otóż FC Liverpool wystąpił do urzędu własności intelektualnej z wnioskiem o udzielenie drużynie prawa ochronnego na znak towarowy „Liverpool”. Co do zasady nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że nazwa klubu jest jednocześnie nazwą miasta, z której pochodzi angielska drużyna. Uzasadnieniem wniosku miała być okoliczność sygnowania wielu podrobionych i nieoryginalnych produktów właśnie nazwą klubu, przez co konsumenci mogli skojarzyć je właśnie z angielskim klubem, co mogłoby przełożyć się na negatywnie postrzeganie drużyny.
Slofie – czyli nowość od Apple

Firmy Apple z pewnością nie trzeba przedstawiać, jednak warto przypomnieć, że dziecko Steve’a Jobsa poza innowacjami, niejednokrotnie zasłynęło z różnego rodzaju sporów na tle własności intelektualnej – chociażby liczne spory z Samsungiem. Tym razem wspomnieć trzeba o najnowszych planach tego amerykańskiego koncernu. Otóż w dniu 19 września 2019 roku miała miejsce premiera najnowszego systemu na urządzenia mobilne sygnowane nagryzionym jabłkiem, a mianowicie iOS 13.
Wraca Snickers sprzed lat!

Czy wiecie, jak nazywały się batony Snickers przed 30 laty? Zapewne nie, ale w najbliższym czasie okazję, aby przekonać się do starej nazwy będą mieli mieszkańcy Wielkiej Brytanii.
Skąd taka możliwość? Otóż pochodząca z USA korporacja Mars będąca producentem m.in. popularnych Snickersów z okazji 85-lecia produkcji postanowiła wprowadzić na rynek brytyjski batony „Marathon”, które zostały zastąpione 30 lat temu właśnie przez popularne dziś Snickersy.
Warto przypomnieć, że batony pod starą nazwą sprzedawane były na ternie Wielkiej Brytanii do 1990 roku. W ostatnim czasie producent ponownie zarejestrował nazwę „Marathon” jako brytyjski znak towarowy.
Szkocka whisky polskiego pochodzenia z problemami.

Dla znawców, Jack Daniels to marka, której nie trzeba przedstawiać. Jednak czy to samo można powiedzieć o whiskey Jack Strong? Otóż marka ta produkowana jest przez wrocławską spółkę Akwawit S.A. oraz reklamowana jest jako popularna szkocka. Jednak czy aby na pewno? O tym, a także o problemach z jedną najpopularniejszych whiskey na świecie poniżej.
We wrześniu 2019 roku przed Sądem Okręgowym w Warszawie XXII Wydziałem Unijnych Znaków Towarowych i Wzorów Przemysłowych zawisł spór pomiędzy polską spółką Akwawit S.A. a amerykańską Jack Daniel’s Properties. Czego dotyczy sprawa? Otóż producent Jacka Danielsa domaga się od polskiej spółki usunięcia i zaprzestania używania w promocyjnych materiałach, a przede wszystkim na butelkach części nazwy pochodzącej z Polski whisky, a dokładniej słowa „Jack”. Ponadto, pochodzący z Kalifornii producent wystąpił o żądanie informacyjne na temat skali sprzedaży whisky polskiego pochodzenia. Zdaniem producenta, spór istnieje wyłącznie co do słowa „Jack”, które w kontekście rynku brązowych trunków w sposób oczywisty odnosi się do pochodzenia producenta danego alkoholu.
Piwo Guns ‘N’ Rosé. Nazwa brzmi znajomo?

Większość z nas kojarzy pochodzący z Los Angeles hard rockowy zespół Guns N’ Roses. Co jednak byście powiedzieli na piwo w tych klimatach? Otóż w 2019 roku na rynku browarniczym pojawiła się nowa marka piwa o bardzo podobnej nazwie. Na dłuższą metę nowy produkt nie utrzyma się jednak na rynku z uwagi na spór z amerykańskim zespołem.
Browar Canarchy w pierwszej połowie tego roku postanowił wyprodukować i wprowadzić na rynek piwo o dźwięcznej nazwie „Guns ‘N’ Rosé”. Niezależnie od samego piwa, podobno firma sygnowała spornym znakiem także koszulki, czapki, kufle, guziki, naklejki, czy też bandany. Problem jednak w tym, że Canarchy w żaden sposób nie porozumiało się wcześniej z amerykańskim zespołem, co mogłoby pozwolić na uniknięcie problemów.
Promocja własnej marki inną, znaną marką?

Włoska firma Ferrari zasłynęła nie tylko tego, że produkowane przez nią auta są wyjątkowej urody (i szybkości), ale także kosztują niemałą fortunę, na którą mogą sobie pozwolić tylko nieliczni. Z kolei w Niemczech żyje pewien projektant modowy, który słynie – podobnie jak Ferrari – z wyrazistych, niszowych oraz bardzo drogich produktów, w tym wypadku ubrań. Jest nim Philipp Plein. Na tym podobieństwa się kończą, albowiem ostatnie działania włoskiego producenta aut mogą sugerować, że pomiędzy stronami dojdzie w najbliższym czasie do sporu.
Dwa kolory jako znak towarowy? Poznajcie Red Bulla

Czy dwa kolory mogą być znakiem towarowym? Czy takie zestawienie ma i może mieć charakter odróżniający? Takim zagadnieniem zajmował się w ostatnim czasie Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej w sprawie toczącej się pomiędzy Red Bull GmbH a Optimum Mark Sp. z o.o. W wyroku z dnia 29 lipca 2019 roku (sygn. akt C 124/18) można znaleźć odpowiedzi na powyższe pytania.
Co było istotą sporu? Otóż każdy z nas kojarzy charakterystyczne barwy oraz sam napój energetyczny Red Bull, którego istotą są kolory błękitny i srebrny. To właśnie zarejestrowany jeszcze w 2003 roku graficzny znak towarowy składający się z dwóch kolorów w proporcjach 50% – 50%, tj. srebrnej i błękitnej był istotą opisywanej sprawy. Celem znaku, a dokładniej kolorów było oznaczenie napojów energetycznych. W późniejszych latach firma uzyskała prawo ochronne na bliźniaczy znak, tj. na zestawienie barw niebieskiej i srebrnej w równych proporcjach.